Nie trzeba wyjeżdżać na Mazury, nasza urokliwa rzeka Świder też może dostarczyć pięknych przeżyć.
Zainteresowanym podaję link do strony Grzesia Ostromeckiego:
http://www.mostowa.waw.pl/
Glinianka - stąd startowaliśmy
panowie znoszą kajaki
a niektórzy cierpliwie czekają
zbiorowe zdjęcie przed startem
ruszamy!
przy śluzie w Woli Karczewskiej mała przerwa, trzeba przenieść kajaki brzegiem rzeki
chwilami czujemy się jak w puszczy amazońskiej
atrakcji nie brakuje
przeciskanie się pod niskimi mostkami, albo powalonymi drzewami
susza spowodowała, że czasami nasz spływ zamieniał się w pieszy rajd
postoje chętnie wykorzystywały dzieci na wodne zabawy
i jak widać nie tylko dzieci :)
kajaki muszą być mocne, bo w Świdrze czeka wiele niebezpiecznych głazów i wystających korzeni
nie zabrakło oczywiście też moich ulubionych kaczek :)
mosty, mnóstwo mostów
ostatni mostek i zbliżamy się do końca naszej trasy
upał zmusił ślicznego rudzielca do ryzykownego spaceru po cienkiej gałązce nad samą rzekę
i to koniec tej pięknej przygody, po sześciu godzinach dopłynęliśmy do Mlądza
pakowanie rzeczy, suszenie ubrań i powrót do domu
polecam, bo to świetna zabawa i naprawdę piękne widoki!
sobota, 17 lipca 2010
poniedziałek, 5 lipca 2010
rezerwat po powodzi
dziki ocalały, co widać po zoranych polankach
wszędzie dużo mułu i czuć bagienny zapach
morze nawłoci zaczyna się zielenić
po moim mostku na wyspę zostało tylko wspomnienie
bobry odbudowują swoje tamy
szum wody zadziwia, bo tama jest stosunkowo niska
polany zaczynają odżywać piękną zielenią
po łabędziej wysepce i gnieździe nic nie pozostało
gniazda kurek wodnych też nie przetrwały
moja ulubiona chmielowa jaskinia nie przetrzymała tej próby
udało mi się spotkać dwie jaszczurki i trzy węże
życie powoli wraca do równowagi
wszędzie dużo mułu i czuć bagienny zapach
morze nawłoci zaczyna się zielenić
po moim mostku na wyspę zostało tylko wspomnienie
bobry odbudowują swoje tamy
szum wody zadziwia, bo tama jest stosunkowo niska
polany zaczynają odżywać piękną zielenią
po łabędziej wysepce i gnieździe nic nie pozostało
gniazda kurek wodnych też nie przetrwały
moja ulubiona chmielowa jaskinia nie przetrzymała tej próby
udało mi się spotkać dwie jaszczurki i trzy węże
życie powoli wraca do równowagi
środa, 9 czerwca 2010
rezerwat pod wodą
ta powódź to dramat nie tylko ludzi
mój kochany rezerwat jest cały zalany
młode dziczki, sarenki, gniazda łabędzi i kurek wodnych
wszystko przepadło...
mój kochany rezerwat jest cały zalany
młode dziczki, sarenki, gniazda łabędzi i kurek wodnych
wszystko przepadło...
czwartek, 3 czerwca 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)









































































